Dwóch dobrze ubranych starszych panów próbowało wcisnąć się przede mnie na zatłoczonym skrzyżowaniu. Gdy im się to nie udało zwyzywali mnie pokazując obraźliwe gesty. Dowiedziałem się m.in. że powinienem nauczyć się kultury.
Tłusta, szczerbata, blondyna, staje na przystanku z kogutem i mówi że na 30 minut może bo córka pracuje w służbach. Po czym wraca z ciastem w łapie żeby napchać kałdun. Obrzydliwe.
Zaparkowalem idealnie?